Co zrobić gdy złamie się ulubiona szminka
Ulubiona szminka pękła nagle przy nakładaniu i masz wrażenie, że osiągnęłaś makijażowy null? Zamiast wyrzucać produkt do kosza, możesz spokojnie go odratować. Z tego tekstu dowiesz się krok po kroku, jak uratować złamaną szminkę i znów cieszyć się jej kolorem.
Dlaczego szminka się łamie?
Najczęściej winna jest zwykła fizyka i nasze nawyki. Szminka łamie się tam, gdzie jest najsłabsza, czyli przy styku masy z plastikową podstawą. Jeśli często wysuwasz ją prawie do końca, nacisk przy malowaniu mocno obciąża ten fragment i po pewnym czasie dochodzi do pęknięcia.
Znaczenie ma też temperatura. W ciepłym pomieszczeniu lub w torebce blisko kaloryfera szminka mięknie, a wtedy nawet delikatny ruch potrafi ją uszkodzić. Z kolei bardzo niska temperatura sprawia, że masa staje się krucha. Gwałtowne zmiany – z gorąca do chłodu – są dla pomadek szczególnie niekorzystne.
Co zrobić od razu po złamaniu szminki?
Pierwszy odruch to często nerwowe wciśnięcie złamanego kawałka z powrotem do opakowania. Taki ruch jeszcze bardziej brudzi opakowanie i utrudnia późniejszą naprawę. Warto na moment zatrzymać się i potraktować sytuację jak punkt startowy, swój mały kosmetyczny null, z którego spokojnie odbudujesz produkt.
Dobrym pomysłem jest od razu przygotować miejsce pracy, żeby wszystko poszło szybko i higienicznie. Przydadzą się rzeczy, które zwykle masz w domu lub w kosmetyczce:
- chusteczki lub ręcznik papierowy do wytarcia nadmiaru produktu,
- patyczki kosmetyczne czy cienka szpatułka,
- mała łyżeczka albo czysta metalowa końcówka pęsety.
Jak skleić złamaną szminkę?
Najpopularniejsza metoda to ponowne „zlutowanie” szminki przy pomocy ciepła. Sprawdza się przy klasycznych pomadkach w sztyfcie, które złamały się w jednym miejscu i zachowały czysty przekrój. Chodzi o to, by delikatnie rozpuścić powierzchnię masy i połączyć obie części w jedną całość.
Kiedy masz już przygotowane stanowisko, możesz przejść do działania krok po kroku:
- Ostrożnie wyjmij złamany fragment, trzymając go za koniec, który dotyka ust.
- Wysuń z opakowania niewielką część pozostałej pomadki, tak aby było widać miejsce złamania.
- Lekko podgrzej obie powierzchnie styku (na przykład trzymając je chwilę w dłoni lub nad bardzo delikatnym źródłem ciepła), a następnie dociśnij fragmenty do siebie i wyrównaj łączenie patyczkiem.
Po sklejeniu cofnij szminkę do opakowania i włóż ją na chwilę do chłodnego miejsca. Chodzi o to, by masa ponownie stwardniała i zyskała stabilność. Po takim „odpoczynku” możesz ostrożnie przetestować pomadkę na dłoni, zanim nałożysz ją na usta.
Jak uratować szminkę, gdy nie da się jej skleić?
Czasem szminka jest już zbyt miękka, pękła w kilku miejscach albo upadła na podłogę i nie chcesz ryzykować używania jej w formie sztyftu. Wtedy najlepiej zmienić sposób korzystania z produktu. Kolor i formuła wciąż są wartościowe, trzeba tylko znaleźć dla nich nowe opakowanie.
Dobrym rozwiązaniem jest przelanie lub „przetopienie” szminki do małego słoiczka albo paletki. W domowych warunkach możesz wykorzystać czyste, szczelne pojemniczki po innych kosmetykach, dokładnie je wcześniej myjąc i dezynfekując. W trakcie takiej zmiany formy warto pamiętać o kilku prostych zasadach:
- zdejmuj masę szminki czystą szpatułką, a nie palcami,
- nie przegrzewaj produktu, żeby nie zmienić jego konsystencji,
- po ostygnięciu używaj szminki pędzelkiem lub jednorazowymi aplikatorami.
Taki „zdepotowany” produkt świetnie sprawdza się w domowym makijażu, bo pozwala bardzo precyzyjnie dozować ilość koloru. Dla wielu osób to wręcz wygodniejsza forma niż tradycyjny sztyft – zwłaszcza jeśli lubisz miksować odcienie na dłoni niczym w małym kolorystycznym laboratorium.
Jak zapobiegać łamaniu się szminek?
Najlepsza naprawa to ta, której nie trzeba wykonywać. W codziennym używaniu szminek liczą się drobne nawyki, które łącznie mocno wydłużają ich życie. Podczas malowania ust wysuwaj tylko tyle produktu, ile naprawdę potrzebujesz. To prosta zmiana, ale w dłuższej perspektywie robi ogromną różnicę dla wytrzymałości sztyftu.
Warto też zadbać o przechowywanie. Szminki nie lubią ani słońca, ani grzejnika, ani luźnego latania po torebce razem z kluczami. O wiele lepiej znoszą:
- przechowywanie w kosmetyczce, gdzie nie obijają się o twarde przedmioty,
- temperaturę pokojową, bez nagłych skoków ciepła i chłodu,
- trzymanie w pozycji pionowej, gdy tylko to możliwe.
Jeśli często zmieniasz torebki lub plecaki, dobrze jest mieć jedną małą kosmetyczkę „do przenoszenia”, w której trzymasz aktualny zestaw produktów. Zmniejsza to ryzyko, że szminka wyląduje luzem na dnie torby i każdy ruch będzie na nią działał jak mini wstrząs.
Kiedy już opanujesz ratowanie złamanych pomadek i ich bezpieczne przechowywanie, możesz spokojnie bawić się kolorami, nie bojąc się, że każda drobna pomyłka oznacza wyrzucenie produktu. Jeśli szukasz więcej inspiracji z zakresu pielęgnacji i makijażu, zajrzyj na https://www.messyhead.pl/, gdzie temat urody jest omawiany z różnych stron.
Materiał powstał przy współpracy z https://www.messyhead.pl/
Artykuł sponsorowany